<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><song><hymn_number>282</hymn_number>
<lyrics>[V1]
 O Boże proszę spójrz na mnie z nieba
 z jasnego tronu wszechmocy Swej
 Tonę w ciemnościach, pośpiesz,
 ach pośpiesz, zdroje Swej łaski w mą duszę wlej!
 Oczy me były łzą się okryły, w bólu
 okrutnym serce me drży;
 w nocy strapienia, nigdzie ulżenia,
 Boże Wszechnocny, dopomóż Ty!

[V2]
 Żem łaski Twojej wielce niegodzien,
 wyznam pokornie, wyznaję rad.
 Tyś, Panie święty, grzechy me wielkie,
 jam do głębokiej przepaści wpadł.
 Czeka mnie strata, śmierci zapłata,
 duszę mą czeka straszliwy sąd.
 W nocy strapienia, nigdzie ulżenia,
 zmiłuj się, Boże, miej na mnie wzgląd!

[V3]
 Wiem, żeś nam Syna Swego miłego
 zesłał w ten padół bolesnych łez.
 Mękę okrutną znieść mu kazałeś,
 nim głowę schylił, nim nastał kres.
 Umarł ten Święty, ciężar już zdjęty,
 piekło zadrżało, anielska dłoń z nocy
 skonania jeńcom odsłania wolność i łaskę,
 ojczystą błoń!

[V4]
 Więc ja do tego świata jasnego duszę
 zbolałą przyniosę swą. Spójrz na nią,
 Boże, w łaskę obfity, boć pokropiona
 jest Zbawcy krwio! Dla Jego znoju przyjm
 duszę moją, otwórz łaskawie niebieskie drzwi.
 W nocy strapienia Swego ulżenia zawsze,
 mój Panie, użyczaj mi!</lyrics>
<title>O, Boże, proszę&lt; GW282</title>
</song>